Przejdź do treści

DKF Człowiek w Zagrożeniu: „Chleb i sól” (2022) i spotkanie z reżyserem Damianem Kocurem

Sala kinowa. Od tyłu ukazano kilkanaście osób siedzących w fotelach. Na scenie kobieta i mężczyzna siedzą na krzesłach. Przed nimi niski stolik, na którym stoją dwie szklanki wody. Kobieta trzyma przy ustach mikrofon.

12 stycznia 2023

Gościem pierwszego w 2023 roku DKF-u Człowiek w Zagrożeniu był Damian Kocur, reżyser docenionego na festiwalu w Wenecji filmu Chleb i sól (2022).  

Spotkanie poprowadziła prof. Monika Talarczyk.

fot. Karolina Czepkiewicz

— To jest film o przemocy. O tym przede wszystkim chciałem zrobić ten film. Punktem wyjścia do opowiedzenia tej historii były zdarzenia w Ełku. To nie była historia o dwóch braciach. Od początku wiedziałem, że centrum filmu będzie bar z kebabem. – powiedział na początku spotkania Damian Kocur.

 
Mężczyzna pokazany od pasa w górę. Ubrany w czarną bluzę. W dłoni trzyma mikrofon.

fot. Mikołaj Zacharow

Sala kinowa. Kilkanaście osób siedzi w fotelach. Młody mężczyzna z widowni trzyma mikrofon w dłoni.

Reżyser zdradził również, jak długo pracował nad scenariuszem do Chleba i soli— Tekst napisałem w dwa tygodnie. Zgadzam się z Herzogiem, który mówił, że jak się film pisze dłużej niż dwa tygodnie, to nic z tego nie wyjdzie. Dla mnie film to przede wszystkim przekaz audiowizualny.

fot. Mikołaj Zacharow

Poza tym film dla Damiana Kocura to jak zaglądanie do jakiegoś pokoju. Otwieram drzwi, obserwuję sytuację, zamykam drzwi a ta sytuacja, którą tam zastałem dalej się dzieje.

W tle fragment ekranu projekcyjnego. Kobieta i mężczyzna siedzą na krzesłach. Przed nimi niski stolik, na którym stoją dwie szklanki wody.

fot. Karolina Czepkiewicz

Sala kinowa. Kilkanaście osób siedzi w fotelach. W prawym górnym rogu wyraźnie widoczny mężczyzna i chłopiec, pozostałe osoby niewyraźne.

Gość opowiedział także o tym, dlaczego decyduje się na pracę z naturszczykami: — Nie lubię jak reżyser prowadzi cię za rękę, nic ci nie zostawia, nie zostawia przestrzeni. W kinie chodzi o to, żeby widz coś poczuł, do kina chodzę żeby coś przeżyć. (…) Każdy z nas w jakiś sposób jest aktorem. Wiem, że muszę ponieść pewne ryzyko, bo biorę „ludzi z ulicy”. Wierzę jednak, że ci ludzie dadzą mi coś ze swojej autentyczności.

 

fot. Mikołaj Zacharow

Sala kinowa. Nad filmowym klapsem położonym na stole pochyla się mężczyzna. W dłoni trzyma marker, podpisuje klaps.

fot. Mikołaj Zacharow

Zobacz fragment spotkania z Damianem Kocurem: 

Dyskusyjny Klub Filmowy Człowiek w Zagrożeniu jest dofinansowany ze środków Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej oraz ze środków Miasta Łodzi.