Przejdź do treści
Home » Wydarzenia » Miś Uszatek

Miś Uszatek

Zobacz animację!

Miś Uszatek, realizacja: Michał Orzechowski

Przeczytaj ciekawostki o Misiu Uszatku i jego twórcach

Ciekawostki przygotowali Paweł Hapka z Działu Edukacji i Kultury Filmowej oraz Marzanna Gumińska z Działu Zbiorów

Jak groźny niedźwiedź został słodkim niedźwiadkiem

Jeszcze w drugiej połowie XIX wieku niedźwiedź wzbudzał respekt, a nawet grozę, jako król boru oraz najsilniejsze i najgroźniejsze dzikie zwierzę w leśnych gęstwinach. Tak też przedstawiany był w literaturze, na przykład w Krzyżakach Sienkiewicza, w których opisana jest mrożąca krew w żyłach scena starcia Zbyszka i Jagienki z niedźwiedziem. Na początku XX wieku spojrzenie na niedźwiedzia uległo jednak zmianie, za sprawą jednego z prezydentów Stanów Zjednoczonych, a drapieżny niedźwiedź stał się słodkim misiem. 

W roku 1902 podczas polowania na terenach Missisipi prezydent Stanów Zjednoczonych Theodore Roosevelt zlitował się nad postrzelonym niedźwiadkiem, zwracając mu wolność. Wydarzenie upamiętnił na grafice Clifford K. Berryman, ilustrator The Washington Post. Ilustracja podziałała na masową wyobraźnię. Dostrzeżono nie tylko dobre serce prezydenta, ale i wdzięk niedźwiadków. W niedługim czasie producent zabawek Morris Mitchom, inspirując się ilustracjami Berrymana, rozpoczął seryjną produkcję pluszowych misiów. Powszechnie nazywane były „Teddy’s Bears”, za zgodą prezydenta Roosevelta, którego zdrobniale nazywano „Teddy”. Dzień 25 listopada 1902 roku, w którym wyprodukowano pierwszą zabawkę, sto lat później został obwołany Światowym Dniem Pluszowego Misia.

W Polsce miś jako bohater literatury dziecięcej pojawił się już w okresie międzywojennym. W 1936 roku Bronisława Ostrowska wydała książeczkę o przygodach pluszowego misia podczas I wojny światowej. Bohaterski Miś, czyli przygody pluszowego niedźwiadka na wojnie miał wyraźnie dydaktyczny charakter i uczył dzieci patriotyzmu. Po wojnie aspekt wychowawczy przejął Miś Uszatek, jednakże w zdecydowanie pacyfistycznej scenerii.

Czasopismo „Miś”

Początki Misia Uszatka sięgają początku 1957 roku. 15 lutego 1957 roku zaczęło ukazywać się pierwsze czasopismo dla przedszkolaków pt. „Miś”, którego redaktorem naczelnym został Czesław Janczarski, poeta, tłumacz i autor licznych wierszy i opowiadań dla dzieci. „Miś” początkowo miał formę dwutygodnika, a inspiracją do jego powstania było zbliżone pod względem treści francuskie pismo „Roudoudou”. Głównym bohaterem publikowanych na łamach dwutygodnika opowiadań Janczarskiego stał się pluszowy miś, którego właścicielami było rodzeństwo Jacek i Marysia. „Miś” szybko zdobył ogólnokrajową popularność, która doprowadziła do wydania opowiadań Janczarskiego w formie książkowej, a publikowane wcześniej na łamach czarno – białego czasopisma opowiadania w edycji książkowej uzupełnione zostały kolorowymi ilustracjami Rychlickiego.

Twórcy Misia

Czesław Janczarski pisał zarówno dla dzieci, jak i dorosłych. Urodzony 2 września 1911 w Hruszwicy na Wołyniu, dużą część swojej twórczości poetyckiej poświęcił tematyce Kresów Wschodnich. Od lat trzydziestych pisał opowiadania i książeczki dla dzieci. Najbardziej znana jest jego pięcioksiążkowa seria o Misiu Uszatku, wydawana w latach 1960-70. Zmarł w 1971, na cztery lata przed premierą pierwszego odcinka serialu Przygody Misia Uszatka. Miał jednak okazję obejrzeć dwie pierwsze animacje ze swoim bohaterem.  

Cechy charakterystyczne twórczości Janczarskiego, znajdujące odzwierciedlenie w opowieściach o Uszatku, to wielka wrażliwość na piękno przyrody, dostrzeganie panującej w niej harmonii, szacunek względem wszystkich obecnych w niej istot. Miś Uszatek i inni bohaterowie stanowili wzorzec zachowań dla młodych odbiorców. Ten nienachlany dydaktyczny aspekt obecny jest również w serialu Se-Ma-Fora, gdzie w każdym odcinku Miś dzieli się z widzami swoimi refleksjami.  

Zbigniew Rychlicki zasłynął jako znakomity grafik, ilustrator i plakacista. W baśniowym świecie czuł się jak ryba w wodzie i od końca lat 40. specjalizował się w ilustrowaniu bajek i opowiadań. W 1956 roku otrzymał dyplom Krakowskiej Akademii Sztuk Pięknych, a kilka miesięcy później zaangażował się w działalność czasopisma „Miś”, przez wiele lat będąc jego redaktorem graficznym. Wizerunek Misia Uszatka stworzony przez Rychlickiego stał się jedynym obowiązującym i nierozerwalnie splecionym z postacią opisaną przez Janczarskiego. Rychlicki przez lata wypracował swój indywidualny styl plastyczny inspirowany folklorem . Obok ilustracji książek o Misiu Uszarku za jego najznakomitsze osiągnięcie uważa się zilustrowanie wydania O krasnoludkach i sierotce Marysi Marii Konopnickiej.

Imię Uszatek i oklapnięte uszko

Początkowo miś nie miał imienia, jednak w pierwszym roku działania pisma redakcja zorganizowała konkurs na imię dla swojej maskotki. W grudniu ogłoszono wynik, a zwycięskim imieniem został Uszatek. Już wówczas odstające uszy misia były jego cechą charakterystyczną, choć żadne z nich jeszcze nie opadało. Komisja oceniająca propozycje czytelników była w pełni fachowa, zasiadali w niej wyspecjalizowani w twórczości dziecięcej poetka Janina Porazińska oraz poeta Tadeusz Kubiak. Można zastanowić się, czy miś zyskałby taką samą sławę, gdyby wybrane zostało jedno z alternatywnych imion, takie jak Wścibonosek czy Kłębuszek.  

Z biegiem czasu Misiowi opadło uszko i stało się ono jedną z najbardziej rozpoznawalnych cech Misia Uszatka. Jak pokazały wyniki plebiscytu, który przeprowadziło pismo, czytelnicy byli do niego szczególnie przywiązani. Z opowiadania Janczarskiego dowiadujemy się, że uszko oklapło jeszcze w sklepie z zabawkami, gdzie przez dłuższy czas nie mógł się znaleźć nabywca. W serialu animowanym sam Uszatek wyznaje przyjaciołom, że nie ma pojęcia, skąd u niego taka fizyczna właściwość. Postawiono więc na tajemniczość, pozwalającą snuć widzom  własne teorie.

Pierwsze animacje z Uszatkiem

W 1962 roku miał swoją premierę „Miś Uszatek”, 9-minutowa barwna animacja poklatkowa. Jej reżyserem był Lucjan Dębiński (który w następnej dekadzie zrealizował najwięcej odcinków serialu o Uszatku), zaś dekorację stworzył Zbigniew Rychlicki. Wzorem dla twórców kukiełek były rzecz jasna grafiki Zbigniewa Rychlickiego, a uważne oko widza mogło dostrzec kilka cech dystynktywnych. Miś pojawił się jeszcze bez oklapniętego uszka, nie nosił też charakterystycznej piżamy. Fabuła przybliża nam rodowód bohatera, który nie narodził się w lesie, lecz został stworzony jako pluszowy miś dla dzieci. Miś opuszcza sklep z zabawkami, wybierając się w podróż po świecie i pomagając spotykanym po drodze bohaterom, np. bałwankowi i strachowi na wróble. W trakcie swojej pierwszej filmowej przygody nie wypowiada ani słowa, nie ma jeszcze oklapniętego uszka, a za całe ubranie służą mu niebieskie bokserki. Nie każdy wie, że na jednej pojedynczej animacji się nie skończyło. W 1968 roku Lucjan Dębiński zrealizował film „Zaproszenie”, w której Miś Uszatek był jednym z głównych bohaterów leśnego świata. Jest to jednak najmniej znana animacja Se-Ma-Fora z udziałem tego bohatera.

Serial „Przygody Misia Uszatka”

W 1975 roku rozpoczęła się produkcja animowanego serialu lalkowego „Miś Uszatek”. Pieniądze na realizację wyłożyła Telewizja Polska, w której ramówce Uszatek miał odtąd zostać stałym gościem. Głosu bohaterowi użyczył Mieczysław Czechowicz. Miś jest narratorem każdego odcinka, tak że wszystkie postaci przemawiają jego głosem. W stosunku do gazetowego pierwowzoru jest większym pedantem, dbającym o ładny strój i dobre maniery, jak też filozofem, a z każdej przeżytej przygody wyciągającym jakąś naukę. W 1975 powstały tylko dwa odcinki. Większość czasu zajęło staranne przygotowanie się do realizacji długiego serialu, planowanie poszczególnych epizodów, zaprojektowanie i stworzenie scenografii. Produkcja ruszyła pełną parą w roku następnym, kiedy światło dzienne ujrzało 19 odcinków. W 1977 powstało aż 25. 

Animowano zwykle 20 sekund filmu dziennie, co przekładało się na 480 ruchów postaci. Jeden odcinek postawał przez dwa tygodnie. Tak duża wydajność pozwala przypuszczać, że przy animacji pracował więcej niż jeden zespół. Miś Uszatek nie powstawał na stole z wieloma planami (tzw. wieloplanie), wszystkie scenografie były trójwymiarowe, zbudowane ręcznie. Wystrój sypialni Uszatka, w której rozgrywa się sekwencja początkowa i końcowa każdego odcinka, przez cały okres produkcji pozostawał taka sama, zmieniały się tylko firanki w oknach.

W przedziale czasowym 1975-1987 zrealizowano 104 odcinki o długości 8-10 minut. Dzięki uniwersalności tematyki udało mu się oczarować młodszych i starszych widzów zarówno w krajach europejskich, jak tez innych kontynentach. Poza Polską największą popularnością Uszatek cieszył się w Finlandii, Słowenii i Japonii.

Cenzura na tropie

Czujne oko cenzury wychwyciło w scenariuszu jednego z odcinków aluzję do słynnej odezwy Gierka do stoczniowców w Szczecinie: „No więc jak – pomożecie?”. W 25. Odcinku pt. „Huśtawka” Miś zwraca się do przyjaciół „Pomożecie Prosiakowi?” i spotyka się z tym samym co pierwszy sekretarz, pozytywnym odzewem: „Pomożemy!”. Choć nawiązanie było dobrotliwe i nie wyrażało krytyki systemu, cenzura nakazała wycięcie tego fragmentu.

Tajemnice anatomii Misia

Jak zbudowany jest Miś i jego przyjaciele? Figurka ma metalowy szkielet, podobnie jak stawy, które można wyginać. Wypełnienie stanowi wata, gąbka i materiał, z którego stworzono miękkie futerko w kolorze brązowym. Ubranka szyte były z włóczki na drutach, bądź na szydełku. 

Ile było lalek Misia?

Na potrzeby realizacji serialu stworzono około 500 lalek Misia. Podczas użytkowania, lalki szybko się brudziły i niszczyły. Jedna lalka grała zazwyczaj przez 4,5 minuty odcinka. Przypomnijmy, że w trakcie jednego odcinka postać musiała wykonać kilkadziesiąt tysięcy ruchów. Do wykonania jednej sekundy filmu trzeba było zmieniać ustawienie lalki dwadzieścia cztery razy. Nic dziwnego, że lalki Uszatka się fatygowały, a często wręcz rozsypywały. 

Uszatek w Łodzi

Jedna z nielicznych ocalałych lalek Misia Uszatka przebywa obecnie „na emeryturze” w gablotce w kształcie telewizora na wystawie Pałac Pełen Bajek w Muzeum Kinematografii. W zbiorach Muzeum znajduje się także sporo materiałów z realizacji serialu, na przykład szkice postaci i rekwizytów, projekty scenograficzne, negatywy zdjęć poklatkowych oraz scenopis obrazowy do odcinka Stary zegar

Inna zachowana lalka Misia zaprezentowana została w 2005 roku na wystawie „Hocki-klocki z Dobranocki” w kinie Charlie w Łodzi. Pewnego dnia figurka zniknęła jednak z wystawy, a kierownictwo kina zorganizowało energiczne poszukiwania zguby, która mogła paść ofiarą kradzieży. W akcję odzyskiwania misia zaangażowano krajowe telewizje, stacje radiowe i tytuły prasowe. Fala  społecznego poruszenia w całej Polsce świadczyła o niesłabnącej popularności pluszowego bohatera, który ostatecznie został zwrócony. Natomiast jedna z pierwszych lalek Misia Uszatka, która powstała na potrzeby serialu, znajduje się natomiast w zbiorach Muzeum Archeologicznego i Etnograficznego w Łodzi. 

Wróć do strony: 

Wróć do strony głównej: 

Projekt „Co ich łączy?” przygotowano z okazji 600-lecia Łodzi.

Zajrzyj również: