Piraci (1986) Zdjęcia Jarosława Mazura z planu filmowego
Myśleliśmy o awanturniczej komedii w wielkim stylu, pod nieskomplikowanym tytułem Piraci, o gatunku filmu, z którym dotąd nie miałem do czynienia.
W Makbecie [Tragedia Makbeta (1971)] i w Piratach reżyser unaocznia absurdalność walki o władzę, dla której ludzie gotowi są do zbrodni i okrucieństw. Kraj, nad którym pragną panować Makbetowie, jest pusty i zdziczały. Zamek królewski przypomina skrzyżowanie chlewu i stodoły. Ni bogactwa tu, ni przepychu, ni majestatu. Władza w ujęciu Polańskiego jest najczęściej iluzją, fikcją, mitem. Ale wzbudza niepohamowane pożądania. Rozpala mordercze instynkty i zatruwa dusze. (…) W Piratach kapitan Red zdobywa wreszcie upragniony indiański tron i zasiada na nim, płynąc swą łodzią. Wśród ogromu wód oceanu łódź wydaje się kruszyną unoszoną kaprysem fal. Trudno o wymowniejszą metaforę.
Maria Kornatowska,
Ten obcy, Tygodnik Powszechny 2002, nr 36, Sejsmograf duszy. Kino według Marii Kornatowskiej, red. Tadeusz Szczepański. Łódź 2016
Z dwoma małymi robiłem, drugi się nazywał Spielberg. Ale mnie Polański lepiej pasował. Był taki żywy. Polański powiedział do mnie tak: „Ja nie jestem aktorem, bo żeby być aktorem, trzeba skończyć szkołę. Nauczyłem się przez 50 lat pracy na planie. Nauka jest najlepsza jak się podgląda”.
Władysław „Dziunek” Barański,
kaskader
