Krzysztof Kieślowski
Zobacz animację!
Przeczytaj ciekawostki o Krzysztofie Kieślowskim i jego twórczości
O Kieślowskim
Krzysztof Kieślowski to twórca, który osiągnął mistrzostwo w dwóch formach wyrazu artystycznego: dokumencie i fabule. Rozpoczynając od obserwacji rzeczywistości, stopniowo coraz bardziej kierował się ku temu, czego ukazać nie sposób – kwestii metafizycznych.
Zajął się filmem, bo nie czuł się kompetentny jako literat, choć jak sam mówił: Mógłbym żyć bez kina, ale nie bez książek. Nie był muzykalny, aczkolwiek lubił słuchać muzyki. Był zafascynowany teatrem i chodził na wszystkie możliwe przedstawienia. Bardzo dobrze znał klasykę. Myślał o pozostaniu reżyserem teatralnym, jednakże musiałby wtedy skończyć inne studia. Ostatecznie wybrał reżyserię w łódzkiej Szkole Filmowej, na którą dwa lata z rzędu się nie dostał. Dzięki znajomościom z liceum teatralnego pracował jednak jako garderobiany. W latach 1964-68 mieszkał w Łodzi.
Przeprowadzki
Dekalog, czyli Kieślowski o przykazaniach
Duchowość
W filmach Kieślowskiego duchowość ma charakter uniwersalny i nie jest połączona z konkretnym wyznaniem, co niewątpliwie miało związek z brakiem zaufania twórcy do jednej religii. Nie wierzył on w katolicką ortodoksję, a katoliccy publicyści często nie byli w stanie powiedzieć czy jest on twórcą „prawomyślnym” lub czy jego metafizyka jest do zaakceptowania. Jednocześnie znaczna większość widzów filmów Kieślowskiego odbierała ten brak jednoznacznej deklaracji wyznaniowej pozytywnie. Miał on także duże znaczenie dla międzynarodowej recepcji. Jak mówił twórca:
Staram się być niezależny w ogóle. Nie identyfikuję się z programem władzy, opozycji, Kościoła. Chcę być niezależny od wszystkich tych sił. Co więcej: jeśli mam poważnie traktować siebie jako reżysera – musze być niezależny. Takie stanowisko zakłada samotność – być z nikim.
Kieślowski niechętnie deklarował się jako osoba wierząca, do czego przyczynił się między innymi artykuł Krzysztofa Kłopotowskiego w katolickim Przeglądzie Powszechnym, gdzie przestrzegał on wierzących przed „fałszywą duchowością” filmów Kieślowskiego. Reżyser postanowił wówczas odciąć się od instytucjonalnej, doktrynerskiej religijności. Dbał o to, by nie widziano go nawet w okolicy kościoła. Zażądał jednak pochówku w obrzędzie chrześcijańskim, a kazanie nad jego trumną wygłosił ksiądz Józef Tiszner.
