Przejdź do treści

Rashomon

Rashomon (1950)

Reżyseria: Akira Kurosawa.
Scenariusz: Akira Kurosawa,
Shinobu Hashimoto.
Zdjęcia: Kazuo Miyagawa. Scenografia: Takashi Matsuyama.
Kostiumy: Uichi Ôhata.
Muzyka: Fumio Hayasaka.
Dźwięk: Iwao Ôtani.
Montaż: Akira Kurosawa.
Produkcja: Daiei.

Aktorzy: Toshirô Mifune, Mahiko Kyô, Masayaki Mori, Takashi Shimura, Minoru Chiaki, Kichijirô Ueda, Noriko Honma, Daisuke Katô

Kraj produkcji: Japonia. Rok produkcji: 1950. Premiera: 26 sierpnia 1950 / 1959 (Polska)

Określany mianem „najbardziej europejskiego spośród wszystkich japońskich reżyserów” Akira Kurosawa zapoczątkował na Starym Kontynencie modę na kino Kraju Kwitnącej Wiśni. Główną zaletą filmu Rashomon jest nie tyle zawarty w nim wywód na temat względności prawdy (wszak podobny problem podjął wcześniej Orson Welles w obrazie Obywatel Kane), ile psychologiczna głębia postaci. Kurosawa w przekonujący sposób pokazuje bowiem, że rozbieżności w opowieściach poszczególnych bohaterów (najbardziej zapadającą w pamięć postacią jest grany przez Toshirō Mifune zabójca Tajômaru) znajdują swe źródło w ich indywidualnych motywacjach oraz uprzedzeniach.

Tak o Rashomonie pisała w momencie jego polskiej, opóźnionej o sześć lat premiery Alicja Helman: „Z dziejącą się na ekranie ohydą w przedziwny sposób kontrastuje piękno ekspozycji, zdumiewająca uroda przyrody, malarska kompozycja kadru. Nie jest to statyczne piękno fotografiki Gabriela Figueroa, lecz zadziwiający poemat ruchu, w którym walor barwy (czerni i bieli) i kształtu, ożywiony kamerą, zaczyna tworzyć jakąś nową wartość. Film i plastyka zjednoczyły się w malarstwo dynamiczne, żywe, oddychające przestrzenią, światłem, obdarzone głosem, przetwarzające się na oczach, zaskakujące niesłychanymi kontrastami. (…) Temat, który przy ekspansji naturalizmu na ekran wydawał się jedyny do takiego potraktowania, otrzymał najdoskonalszy, jaki można sobie wyobrazić (w obecnym studium rozwoju sztuki filmowej) kształt artystyczny. Dla sztuki europejskiej wciąż istnieją obszary, których należałoby bronić przed kamerą, dla Japończyków nie ma rzeczy niemożliwych. Skontrastowanie okrucieństwa i surowości tematu z wyrafinowanie piękną oprawą realizacji dało niepowtarzalny efekt artystyczny”.

Rashomon (Rashōmon) (1950)

Director: Akira Kurosawa
Screenplay: Akira Kurosawa, Shinobu Hashimoto
Cinematography: Kazuo Miyagawa
Production design: Takashi Matsuyama
Costumes: Uichi Ôhata
Music: Fumio Hayasaka
Sound: Iwao Ôtani
Editing: Akira Kurosawa
Production: Daiei

Cast: Toshirō Mifune, Machiko Kyō, Masayuki Mori, Takashi Shimura, Minoru Chiaki, Kichijirō Ueda, Noriko Honma, Daisuke Katō

Country of production: Japan Year of production: 1950 Premiere: 26 August 1950 / 1959 (Poland)

Often described as “the most European of all Japanese directors,” Akira Kurosawa sparked a fascination with the cinema of the Land of the Rising Sun on the Old Continent. The principal strength of Rashomon lies not so much in its exploration of the relativity of truth (a problem earlier addressed by Orson Welles in Citizen Kane) as in the psychological depth of its characters. Kurosawa convincingly demonstrates that the discrepancies in the accounts given by the protagonists—most memorably the bandit Tajōmaru, played by Toshirō Mifune—stem from their individual motivations and prejudices. 

 Writing at the time of the film’s Polish premiere, delayed by nine years, Alicja Helman observed:     “The ugliness of the events unfolding on screen is contrasted in a striking way with the beauty of the mise-en-scène, the astonishing loveliness of nature, and the painterly composition of the frame. This is not the static beauty of Gabriel Figueroa’s photographic imagery, but a remarkable poem of movement, in which the qualities of colour (black and white) and form, animated by the camera, begin to generate a new value. Film and visual art have united here into a dynamic, living painting—breathing space and light, endowed with a voice, transforming itself before our eyes, surprising us with extraordinary contrasts. (…) A subject which, under the expansion of naturalism on screen, might have seemed the only one suited to such treatment has received the most perfect artistic form imaginable (at the present stage of the development of cinematic art). European art continues to draw boundaries around what it deems appropriate for cinematic depiction, whereas for Japanese artists no such limits seem to exist. The juxtaposition of the cruelty and severity of the subject with the refined beauty of its visual realization has produced a unique artistic effect.”

Skip to content