Przejdź do treści

Krzysztof Olkusz

13 filmów „ŚWIAT”:

Batman (Batman, reż. Tim Burton, 1989)

Chinatown (Chinatown, reż. Roman Polański, 1974)

Pół żartem, pół serio (Some Like It Hot, reż. Billy Wilder, 1959)

Powrót do przyszłości (Back to the Future, reż. Robert Zemeckis, 1985)

Brutalista (The Brutalist, reż. Brady Corbet, 2024)

Kacza zupa (Duck Soup, reż. Leo McCarey, 1933)

Żywot Briana (Life of Brian, reż. Terry Jones, 1979)

Moonlight (Moonlight, reż. Barry Jenkins, 2016)

Przeminęło z wiatrem (Gone with the Wind, reż. Victor Fleming, Sam Wood, 1939)

Szpieg, który mnie kochał (The Spy Who Loved Me, reż. Lewis Gilbert, 1977)

Widmo (Les Diaboliques, reż. Henri-Georges Clouzot, 1955)

Wielkie piękno (La grande bellezza, reż. Paolo Sorrentino, 2013)

Godzina wilka (Vargtimmen, reż. Ingmar Bergman, 1968)

Komentarz:

Żaden film komiksowy nie zrobił takiego wrażenia, jak Batman Burtona, będący świetnym połączeniem pierwowzoru graficznego, jak i estetyki filmu noir. Punkt odniesienia dla narracji kina typu zerowego, pop-kulturowego; podobnie, żaden nie opowiadał tak emocjonalnie – nie szarżując, nie manipulując widzem – jak Brutalista, który nosi w sobie magię starego kina,
ale jest jak najbardziej potrzebnym głosem współczesnego artystycznego wyrazu. I nigdy nie zapomnę, jak – tyle lat od premiery – Godzina wilka po prostu zahipnotyzowała nieoczywistością i jednocześnie mrokiem psychiki ludzkiej.

13 filmów „POLSKA”:

Seksmisja (reż. Juliusz Machulski, 1983)

Vabank (reż. Juliusz Machulski, 1981)

Człowiek z marmuru (reż. Andrzej Wajda, 1976)

Apokawixa (reż. Xawery Żuławski, 2022)

Rękopis znaleziony w Saragossie (reż. Wojciech Jerzy Has, 1964)

Mocny człowiek (reż. Henryk Szaro, 1929)

Zielona granica (reż. Agnieszka Holland, 2023)

Ida (reż. Paweł Pawlikowski, 2013)

Chrzest (reż. Marcin Wrona, 2010)

Ziemia obiecana (reż. Andrzej Wajda, 1974)

Dziewczyna z igłą (Pigen med nålen, reż. Magnus von Horn, 2024)

11 minut (reż. Jerzy Skolimowski, 2015)

Medium (reż. Jacek Koprowicz, 1985)

Komentarz:

Wyłom w podejściu do opowiadania historii, do przełamania ponuractwa i pokazania,
że i w Polsce można zafundować „jazdę bez trzymanki” a jednocześnie dać komentarz
o współczesnym świecie, czyli Apokavixa Żuławskiego. Takiego kina w Polsce nie robiono.
A poza tym, intymność Idy, która krzyczy, Człowiek z marmuru, który ma nerw, jakiego nawet poczatkujący Wajda nie posiadał, czy udana próba metafizycznej opowieści, wygrywającej
z Gwiezdnymi wojnami czyli Medium – to zupełnie inne oblicze kina, niż epickie, ale jednak bezpieczne Panny z wilka czy Znachor. I, naturalnie, Ziemia obiecana, która zestarzała się,
ale dialogi Reymonta u aktorów Wajdy wciąż elektryzują.

Skip to content