13 filmów „ŚWIAT”:
Metropolis (Metropolis, reż. Fritz Lang, 1927)
Brzdąc (The Kid, reż. Charlie Chaplin, 1921)
Męczeństwo Joanny d’Arc (La passion de Jeanne d’Arc, reż. Carl Theodor Dreyer, 1928)
Dwunastu gniewnych ludzi (12 Angry Men, reż. Sidney Lumet, 1957)
Pół żartem, pół serio (Some Like It Hot, reż. Billy Wilder, 1959)
Dziennik wiejskiego proboszcza (Journal d’un curé de campagne, reż. Robert Bresson, 1951)
La Strada (La Strada, reż. Federico Fellini, 1954)
Osiem i pół (8 ½, reż. Federico Fellini, 1963)
Pustynia Tatarów (Il deserto dei Tartari, reż. Valerio Zurlini, 1976)
Zmierzch bogów (La caduta degli dei (Götterdämmerung), reż. Luchino Visconti, 1969)
Czas Apokalipsy (Apocalypse Now, reż. Francis Ford Coppola, 1979)
Cienka czerwona linia (The Thin Red Line, reż. Terrence Malick, 1998)
Pasja (The Passion of the Christ, reż. Mel Gibson, 2004)
Komentarz:
Wskazałam filmy, bez których – moim zdaniem – historia kina byłaby inna, a jednocześnie takie, które zrobiły niegdyś na mnie wrażenie i nadal poruszają oraz przetrwały próbę czasu. Niestety, zabrakło miejsca dla wielu innych, które były niezwykle istotne dla rozwoju kina lub ze względów kulturotwórczych czy społecznych, jak np.: Obywatel Kane, Deszczowa piosenka, Casablanka, W samo południe, Rashomon, Easy Rider i wiele innych. Wymienione przeze mnie niosą przesłania o dobru i złu, życiu i śmierci, o Bogu i o sztuce, jednym słowem o wartościach w życiu jednostek i społeczeństw, więc są uniwersalne i emocjonalnie nieobojętne.
13 filmów „POLSKA”:
Popiół i diament (reż. Andrzej Wajda, 1958)
Ziemia obiecana (reż. Andrzej Wajda, 1974)
Eroica (reż. Andrzej Munk, 1957)
Rękopis znaleziony w Saragossie (reż. Wojciech Jerzy Has, 1964)
Ostatni dzień lata (reż. Tadeusz Konwicki, 1958)
Struktura kryształu (reż. Krzysztof Zanussi, 1969)
Iluminacja (reż. Krzysztof Zanussi, 1972)
Pociąg (reż. Jerzy Kawalerowicz, 1959)
Matka Joanna od Aniołów (reż. Jerzy Kawalerowicz, 1961)
Podwójne życie Weroniki (La Double vie de Véronique, reż. Krzysztof Kieślowski, 1991)
Dreszcze (reż. Wojciech Marczewski, 1981)
Sami swoi (reż. Sylwester Chęciński, 1967)
Róża (reż. Wojciech Smarzowski, 2011)
Komentarz:
Oczywiście lista jest za krótka, chciałabym dopisać jeszcze wiele tytułów i wiele nazwisk: Wśród nocnej ciszy Chmielewskiego, filmy Kutza, inne filmy Hasa, Marczewskiego, Wajdy, Zanussiego itp. Poza tym powinno być miejsce dla Placu Zbawiciela, Ediego, Matki Królów, filmów Koterskiego i znakomitych komedii Machulskiego i Barei oraz paru filmów z ostatnich lat, ale i bez wyżej wymienionych nie wyobrażam sobie historii polskiego kina. Każdy z nich jest oryginalny, w swoim czasie wywołał poruszenie, pobudzał do dyskusji i wszystkie one nadal przemawiają do widzów, zadziwiając oryginalnością oraz uniwersalizmem obrazowej komunikacji, a przy tym – jak np. Dreszcze, pozwalają zrozumieć zjawiska, które wydają się być niewytłumaczalne.