13 filmów „ŚWIAT”:
Światła wielkiego miasta (City Lights, reż. Charlie Chaplin, 1931)
Mechaniczna Pomarańcza (A Clockwork Orange, reż. Stanley Kubrick, 1971)
Amelia (Le fabuleux destin d’Amélie Poulain, reż. Jean-Pierre Jeunet, 2001)
Ojciec chrzestny (The Godfather, reż. Francis Ford Coppola, 1972)
Persona (Persona, reż. Ingmar Bergman, 1966)
Mystery Train (Mystery Train, reż. Jim Jarmusch, 1989)
Taksówkarz (Taxi Driver, reż. Martin Scorsese, 1976)
Sekrety i kłamstwa (Secrets & Lies, reż. Mike Leigh, 1996)
Lot nad kukułczym gniazdem (One Flew Over the Cuckoo’s Nest, reż. Miloš Forman, 1975)
Wściekłe psy (Reservoir Dogs, reż. Quentin Tarantino, 1992)
Bezdroża (Sideways, reż. Alexander Payne, 2004)
Dryfujące obłoki (Kauas pilvet karkaavat, reż. Aki Kaurismäki, 1996)
Przed wschodem słońca (Before Sunrise, reż. Richard Linklater, 1995)
Komentarz:
Byłem studentem drugiego roku szkoły filmowej, kiedy po raz pierwszy obejrzałem Przed wschodem słońca w DKF Sami Swoi przy al. Politechniki w Łodzi. Miałem 20 lat i dobrze znałem filmy Bergmana, większość z nich widziałem w kinach w Szwecji. Lubiłem filmy Tarkowskiego i ogólnie pociągała mnie bardzo poważna sztuka filmowa. I tu nagle: dwoje młodych ludzi spaceruje po Wiedniu. Rozmawiają, śmieją się i zakochują. Film Linklatera wydawał się radosną, bardzo inteligentną, nieco melancholijną i głęboko romantyczną alternatywą dla wszystkich tych poważnych, ponurych i podniosłych filmów, które mnie wcześniej kształtowały. Linklater miał zaledwie 34 lata, kiedy Przed wschodem słońca trafił do kin. Wygląda to na takie proste: Hawke i Delpy nieśpiesznie chodzą i deliberują. Ale jeśli przyjrzymy się bliżej, dostrzegamy tysiące niuansów w dialogach i interakcjach między bohaterami. Kiedy młoda para całuje się po raz pierwszy w Praterze, pamiętam, że cała pełna sala DKF Sami Swoi wstrzymała oddech. Sequel Przed zachodem słońca, okazał się wyjątkowo udaną kontynuacją, a wiele lat później pojawiła się ostatnia część trylogii. Chyba najbardziej cenię Linklatera za optymizm i wiarę w miłość.
13 filmów „POLSKA”:
Krótki film o zabijaniu (reż. Krzysztof Kieślowski, 1987)
Krótki film o miłości (reż. Krzysztof Kieślowski, 1988)
Pianista (The Pianist, reż. Roman Polański, 2002)
Amator (reż. Krzysztof Kieślowski, 1979)
Człowiek z marmuru (reż. Andrzej Wajda, 1976)
Seksmisja (reż. Juliusz Machulski, 1983)
Bogowie (reż. Łukasz Palkowski, 2014)
Beksińscy. Album wideofoniczny (reż. Marcin Borchardt, 2017)
Dług (reż. Krzysztof Krauze, 1999)
Nóż w wodzie (reż. Roman Polański, 1961)
Sanatorium pod klepsydrą (reż. Wojciech Jerzy Has, 1973)
Męska sprawa (reż. Sławomir Fabicki, 2001)
Boże Ciało (reż. Jan Komasa, 2019)
Komentarz:
Krótki film o zabijaniu obejrzałem z kolegą na początku lat 90-tych na kasecie VHS.
Mieliśmy po 16–17 lat, wolną chatę i mogliśmy wybrać coś znacznie mniej ambitnego. Wstrząśnięci oglądaliśmy słynną, boleśnie długą scenę morderstwa taksówkarza. „To jest sztuka!” – wykrzyknął kolega, próbując nadać sens naszemu ogromnemu dyskomfortowi.
Po latach i wielu kolejnych seansach, Krótki film o zabijaniu wciąż pozostaje dla mnie jednym z najbardziej bezkompromisowych i najlepiej opowiedzianych filmów w historii kina.