Przejdź do treści

Wstręt to film oparty na nastroju, a jego sukces bądź niepowodzenie miały zależeć w dużej mierze od mieszkania, w którym to‐czy się akcja. Wraz ze scenografem Seamusem Flannerym zbudowałem na podłodze salonu makietę dekoracji. Ilekroć podczas szczegółowych dyskusji brakowało mi angielskich słów, rysowałem to, o co mi chodziło. Zamierzałem przedstawić urojenia Carol za pomocą specjalnych zdjęć i ukazać jej świat przy użyciu coraz bardziej szerokokątnych obiektywów. Ale sama deformacja optyczna nie wystarczyłaby. Chciałem również zmieniać geometryczne rozmiary mieszkania – powiększać pokoje i korytarze, aby widzowie ujrzeli rzeczywistość oczami Carol. W tym celu ściany dekoracji należało skonstruować tak, by dało się je rozsuwać i wydłużać.

Roman Polański, Roman, przekł. Kalina i Piotr Szymanowscy, Warszawa 1989/ Roman by Polanski

Nowy Jork 1984