Przejdź do treści

Dawno nie czułem się tak odpowiedzialny za scenariusz, za film. Wierzę w ten film jak w żaden inny.

Od dawna chciałem zrobić film o tamtych czasach, ale nie mógłbym zamknąć na celuloidowej taśmie własnych okupacyjnych wspomnień. Kiedy przed dwoma laty przeczytałem książkę Szpilmana, od razu wiedziałem, że to znakomity materiał. Jest bowiem w tej historii obiektywizm, a jednocześnie jest w niej nadzieja.  Pianista jest dla mnie powrotem do dzieciństwa, ale nie jest to film o mnie. 

Roman Polański

Polański jest perfekcjonistą dążącym do absolutnej wręcz kontroli nad tym, co dzieje się przed kamerą. Stwarza światy, by niepodzielnie nimi władać. Dba obsesyjnie o detale. Rekonstruuje charakter epoki z niewiarygodną dbałością o szczegół. Nie widzieliśmy jeszcze na ekranie takiego getta, jak w Pianiście, gdzie twarze noszą piętno tamtego czasu, a w oczach czyta się wyrok przeznaczenia.

Maria Kornatowska,

Ten obcy, Tygodnik Powszechny 2002, nr 36, Sejsmograf duszy. Kino według Marii Kornatowskiej, red. Tadeusz Szczepański. Łódź 2016