TME Polówka w Muzeum Kinematografii
Informacje
o wydarzeniu
Data i godzina wydarzenia
01-15.07.2026 21:00
Cena
wstęp wolny

Letni Festiwal Filmowy TME Polówka w Muzeum Kinematografii
Muzeum Kinematografii w Łodzi po raz kolejny dołącza do Letniego Festiwalu Filmowego TME Polówka. Dziedziniec muzeum zamieni się w kino plenerowe. Wygodne leżaki, niepowtarzalna atmosfera i wspólne filmowe emocje – wszystko w sercu filmowej Łodzi.
- Wstęp: Bezpłatny
- Miejsce: Dziedziniec Muzeum Kinematografii w Łodzi (Plac Zwycięstwa 1).
Harmonogram seansów
1 lipca (środa) o godzinie 21:00
„La Grazia”, reż. Paolo Sorrentino (2025), 133’
Mariano De Santis to powszechnie szanowany prezydent Włoch, który u schyłku swojej kadencji staje przed wyjątkowo trudnym wyborem. W jego rękach znajduje się prawo łaski, a dwie prośby o ułaskawienie zmuszają go do zmierzenia się z pytaniami o winę, przebaczenie i granice moralnej odpowiedzialności. Jednocześnie bohater próbuje odnaleźć się w skomplikowanych relacjach z córką i własnej przeszłości, której ciężar nie pozwala o sobie zapomnieć.
Paolo Sorrentino tworzy pełną subtelnego humoru i emocjonalnej głębi opowieść o człowieku rozdźwięczonym między obowiązkiem a uczuciami, pokazując, że nawet pod presją wielkiej odpowiedzialności wciąż można szukać wewnętrznej wolności i pojednania z samym sobą.
8 lipca (środa) o godzinie 21:00
„Być kochaną”, reż. Lilja Ingolfsdottir (2024)
„Być kochaną” – nowy film producentów „Najgorszego człowieka na świecie” – przewrotnie przypomina, że najważniejsza z miłości to ta, którą obdarzamy siebie samych. Czerpiąc z własnych doświadczeń, debiutująca w pełnym metrażu Lilja Ingolfsdottir stworzyła wielowymiarową opowieść o kobiecie, która po porażce pierwszego związku ma odwagę dać sobie drugą szansę. Wyróżniony aż pięcioma nagrodami na festiwalu w Karlowych Warach oraz niekwestionowany zwycięzca norweskiego odpowiednika Oscarów, „Być kochaną” urzeka empatią i szczerością w stawianiu pytań o miłość, bliskość i samoakceptację.
Maria (Helga Guren) wchodzi w kolejną relację z nadzieją na nowy początek. Wystarczy jedno spojrzenie i czuje się, jakby znała Sigmunda (Oddgeir Thune) całe życie, a namiętny romans szybko przeradza się w poważny związek. Historia w „Być kochaną” zaczyna się tam, gdzie kończy się większość love stories. Codzienność w patchworkowej rodzinie szybko ujawnia niespełnione ambicje, niewyrażone uczucia i sprzeczne potrzeby, które kumulują się w emocjonalną bombę – a ta pewnego wieczoru wybucha.
W „Być kochaną” przejrzy się wiele kobiet, które starają się pogodzić bycie partnerką i matką, bez rezygnowania z siebie. Empatyczny, ale stawiający na szczerość, pełen gniewu i łez, a jednak terapeutyczny film Norweżki proponuje głęboką refleksję nad tym, kim jesteśmy w relacjach i z czego rezygnujemy, próbując sprostać cudzym oczekiwaniom. „Być kochaną” pozwala jednak uwierzyć w kolejną szansę, widząc w kryzysie początek pięknej, nowej relacji: ze sobą.
15 lipca (środa) o godzinie 21:00
„The Last Showgirl”, reż. Gia Coppola (2024)
Gwiazda Pameli Anderson rozbłyska na nowo! Ikona lat 90. w „The Last Showgirl” powraca na ekrany rolą życia – i to taką, w której pobrzmiewają echa jej własnej biografii. Film w reżyserii Gii Coppoli zdobył Nagrodę Specjalną Jury na festiwalu w San Sebastian, zaś najlepszy występ w karierze przyniósł Anderson pierwszą nominację do Złotego Globu. Na drugim planie towarzyszą jej nominowana do BAFTA za brawurową rolę kelnerki Jamie Lee Curtis (Oscar za „Wszystko wszędzie naraz”), Dave Bautista („Diuna”, seria „Strażnicy Galaktyki”), który tym razem nie udaje superbohatera, i Kiernan Shipka („Kod zła”, serial „Mad Men”). Gia Coppola z wrażliwością i uwagą godną Seana Bakera opowiada poruszającą historię kobiety, która nie pozwala się zepchnąć na boczny tor.
Shelley (Anderson) występuje w rewii w Las Vegas. Praca jest jej ogromną pasją i sposobem na realizację siebie, dla niej przed laty poświęciła rodzinę. Dziś dowiaduje się, że spektakl, któremu oddała wszystko, schodzi z afisza. Ale choć 57-letnia tancerka słyszy zewsząd, że jej czas już minął, nie zamierza zejść ze sceny. W mieście, które wabi jak fatamorgana, by brutalnie obudzić ze snu, kobieta walczy o swoje marzenia i odzyskanie relacji z córką. Dojrzała tancerka bez klasycznego wykształcenia i matka, która nigdy nie była idealna – Shelly to pełnokrwista bohaterka, której życie nie oszczędza, ale która udowadnia, że koniec może być nowym początkiem. Hołdem dla Anderson i jej historii jest napisana na potrzeby filmu, nominowana do Złotego Globu piosenka Miley Cyrus „Beautiful That Way”.
Intymny, rozpięty pomiędzy iluzjami a rzeczywistością, luksusową fasadą a surowym życiem, które toczy się za jej kulisami, „The Last Showgirl” jest także unikatowym portretem miasta. Zwykle pokazywane nocą, rozświetlone neonami niczym park rozrywki, Las Vegas u Gii Coppoli jest filmowane za dnia na ziarnistej taśmie 16 mm, by odsłonić, co kryje się za blichtrem i magią. Niezwykłe uczucie „zamknięcia w akwarium”, które może towarzyszyć przebywaniu w stolicy rozrywki, oddają zastosowane specjalne anamorficzne obiektywy. Las Vegas u Coppoli jest miejscem bez kryjącego upływ czasu make-upu, którego splendor nieuchronnie przemija – i które łączy z Shelley wspólna niepewna, ale pełna nadziei przyszłość.
