Przejdź do treści

Informacje
o wydarzeniu

Data i godzina wydarzenia

27.02.2025 17:00

Czas trwania

210 min

Osoba z czarną opaską na oczach unosi nad głową arkusz białego papieru. Na obraz nałożona jest liliowa grafika orbity atomowej na jednolitym jasnofioletowym tle. Tylko profil osoby jest częściowo widoczny na grafice.

DKF Człowiek w Zagrożeniu jest comiesięczną imprezą organizowaną przez Muzeum Kinematografii w Łodzi i Kino Kinematograf. Pokazujemy kino zaangażowane społecznie, prowokujące do dyskusji z widownią. Każdorazowo gościmy badacza, krytyka filmowego, specjalistę w obszarze zagadnień reprezentowanych w filmie.

Przebieg

Wczorajsze spotkanie Dyskusyjnego Klubu Filmowego Człowiek w Zagrożeniu zostało poświęcone filmowi „Nasienie świętej figi” w reżyserii Mohammada Rasoulofa. W rozmowie poruszono m.in. temat historii powstawania filmu, postaci reżysera a także kontekstu kulturowego tego dzieła.

„Bez wątpienia mogliśmy obejrzeć wybitny film, zanim nam Pan powie dlaczego, proszę o nakreślenie tego kim jest reżyser, bo zdaje się że ma to znaczenie dla odbioru tego obrazu” – zapytała Agata Zielińska

„Ten film powstał właściwie w ukryciu. Mohammad Rasoulof ma na koncie filmy, które były już pokazywane w Polsce. […] Bardzo się interesuje jednostkami funkcjonującymi w irańskim reżimie i ich uwikłaniu politycznym, jakie postawy zajmują wobec tego, co się dzieje, także nie jest zaskoczeniem że i tym zajmuje się w tym filmie. Mamy tu nacisk na postaci kobiece i temat emancypacji.”– odpowiedział gość DKF-u Błażej Hrapkowicz.

Nasz gość podzielił się z publicznością, swoimi osobistymi odczuciami na temat filmu „Nasienie świętej figi”

„Według mnie ten film nie jest wybitny artystycznie. Natomiast fakt, że ten film powstawał w takich warunkach i opowiada taką historię jest ważniejszy niż jego styl. Ten film niesamowicie się zmienia – w pierwszej połowie to dramat, rodzinna psychodrama, widzimy jak każdy bohater przeżywa wewnętrzny konflikt, ma swoje wyzwania. Ojciec który nagle ma podpisywać wyroki na ludzi, z których sprawami się nie zapoznał, matka, której światopoglądowi rzucane są wyzwania. A po wyjeździe nagle film zmienia się w klasyczny thriller, w którym trzeba pokonać bandytę. Końcowa gonitwa w tym labiryncie to jest hollywoodzkie kino i to nawet nie jest zarzut. To gest reżysera który sam w pewnym sensie mówi, że  odrzuca finezję i subtelność – nie ma na to miejsca. System jest potworem, uosabia go ojciec, trzeba go pokonać i zasypać piachem.” – podsumował Błażej Hrapkowicz.

Czarne geometryczne logo z trzema zagnieżdżonymi kwadratami po lewej stronie. Po prawej stronie znajduje się pogrubiony czarny tekst napisany wielkimi literami "POLSKI INSTYTUT SZTUKI FILMOWEJ" w trzech wierszach. Tło jest jasnoszare. Jest to logo Polskiego Instytutu Sztuki Filmowej.