Przejdź do treści

OBIEKT GŁÓWNY

Płyta winylowa z muzyką do filmu

Dziecko Rosemary (1968)

[image_magnify src="https://muzeumkinematografii.pl/wp-content/uploads/2023/08/img174male-1.jpg" src_big="https://muzeumkinematografii.pl/wp-content/uploads/2023/08/img174duze.jpg" w="WIDTH_OF_THE_IMAGE" h="HEIGHT_OF_THE_IMAGE" alt="ALT_TEXT_OF_IMAGE" clas="CSS_CLASS" /]
[image_magnify src="https://muzeumkinematografii.pl/wp-content/uploads/2023/08/img175male.jpg" src_big="https://muzeumkinematografii.pl/wp-content/uploads/2023/08/img175duze.jpg" w="WIDTH_OF_THE_IMAGE" h="HEIGHT_OF_THE_IMAGE" alt="ALT_TEXT_OF_IMAGE" clas="CSS_CLASS" /]

Krzysztof Komeda napisał dwie kołysanki do Dziecka Rosemary, obie tak świetne, że długośmy się wahali, zanim wybraliśmy tę, która stanowi lejtmotyw filmu. Była może mniej komercyjna, ale lepiej pasowała do kontekstu. Chcieliśmy, by delikatnie, sugestywnie nucona, zabrzmiała na początku filmu. Zamiast zwrócić się do zawodowej piosenkarki, poprosiłem, by zaśpiewała ją Mia; chodziło mi przede wszystkim o to, by publiczność słyszała głos bohaterki. Zdumiało mnie, jak wspaniałe Mia wywiązała się z zadania: w rezultacie nie ma żadnej wątpliwości, że to jej głos towarzyszy czołówce. Nie pierwszy raz mój film nabierał dodatkowego wymiaru dzięki cudownej, pełnej inwencji muzyce mojego przyjaciela Komedy.

Roman Polański, Roman, przekł. Kalina i Piotr Szymanowscy, Warszawa 1989/ Roman by Polanski, Nowy Jork 1984

Dowiedz się więcej

Dłoń z pomarańczowymi paznokciami dotyka owsłosionej dłoni z zielonymi paznokciami.
PLAKATY
Fragment starej gazety. W lewym górnym rogu nagłówek "Filmy, o których się mówi". Po prawo fotos z filmu "Dziecko Rosemary".
WYCINKI PRASOWE
Starszy mężczyzna siedzący na krześle widowni. Jego opowieść nagrywana jest przez telefon.
MAREK PIESTRAK - WSPOMNIENIA Z PLANU